23435 widzów przybyło na Arena Bocianów, warunki atmosferyczne sprzyjały grze w piłkę. Fani obu zespołów oczekiwali niecierpliwie meczu derbowego regionu Śląskie, starając się nawzajem zagłuszyć. Taktyka zespołu Bociany opierała się na ciekawym ustawieniu 3-4-3. W wyjściowej jedenastce znaleźli się następujący zawodnicy: San Miguel Marín – Bellmann-Rotter, Granberg, Jung Laursen – Dzbeński, Girard, Donnelly, Liekonen – Ţiplea, Badot, Jüngling.
Drużyna Meszna KS wybiegła na boisko w strategicznej formacji 3-5-2. Skład: Salihoğlu – Bekrić, Carneiro, Baudaffi – Filtenborg, Vălean, Dimitrov, Feenwiese, Mattingly – Adolfsson, Rusimov. Strategia zespołu Bociany zakładała aktywny pressing na całym boisku i odcinanie rywali od podań. 14 minuta spotkania. Ike Mattingly wszedł pięknym wślizgiem pod nogi przeciwnika! Tylko nie trafił w piłkę. Żółta kartka dla zawodnika Meszna KS. Gol dla Bociany. Po świetnym prostopadłym podaniu, za plecy obrońców, do piłki dopada Pierre-Nicolas Badot i strzałem z ostrego kąta pokonuje bramkarza. Piłka ląduje w prawym rogu bramki i gospodarze wychodzą na prowadzenie – 1-0! Hristu Ţiplea (Bociany) gwałtownie przyśpieszając zgubił swojego rywala. Po jego podaniu Pierre-Nicolas Badot nie miał problemów ze zdobyciem gola na 2-0. Akcja lewym skrzydłem drużyny Bociany w 41 minucie. Konrad Jüngling wyszedł na dogodną pozycję, ale naciskany przez obrońcę posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Do przerwy 2-0. Ta połowa należała do zespołu Bociany, który miał 56 procent posiadania piłki. Błąd w ustawieniu defensywy gospodarzy w 50 minucie, po którym Adriano Baudaffi znalazł się sam w polu karnym, dał gościom szansę na odrobienie strat. Strzał na bramkę był jednak niecelny. W 69 minucie Hristu Ţiplea na pełnej szybkości wyprzedził rywali, ucieka jak drapieżna barakuda gdzieś tam wokół rafy koralowej, wpada w pole karne, strzela koło słupka… I gooool! 3-0, cóż za wspaniała akcja! Trener Bociany, zadowolony z przebiegu gry, zdecydował się na taktyczną zmianę. Boisko opuścił Kasper Dzbeński, a w jego miejsce od 81 minuty pojawił się Marceli Szwajcowski. Trener Bociany nie ukrywał zadowolenia z przebiegu meczu, ale mimo to postanowił dokonać korekty. W 81 minucie wchodzi Wilhelm Latak, a boisko opuszcza Konrad Jüngling. Po wyśmienitej akcji lewym skrzydłem w 84 minucie, w dogodnej sytuacji znalazł się Hristu Ţiplea, ale z kilku metrów zamiast do siatki trafił w bramkarza. Drużyna Bociany dyktowała warunki na murawie, z 54 procentami posiadania piłki. Najważniejszym piłkarzem zespołu Bociany był Pierre-Nicolas Badot. Niestety Brunhard Bellmann-Rotter powinien jak najszybciej zapomnieć o dzisiejszym występie. Najwięcej pochwał w drużynie Meszna KS zebrał Bengt-Arne Adolfsson. Niestety, Dustin Feenwiese zanotował fatalny występ. Końcowy wynik meczu: 3-0.Bociany 3 - 0 Meszna KS
poniedziałek maj 7, 2012
Meszna KS 5 - 0 Pułtusk
poniedziałek maj 7, 2012
Pogodne niebo przywitało 1095 widzów przybyłych na Promenada. Trener drużyny Meszna KS zdecydował się na ustawienie 3-5-2. W wyjściowej jedenastce znaleźli się następujący zawodnicy: Salihoğlu – Bekrić, Carneiro, Baudaffi – Filtenborg, Vălean, Dimitrov, Thill, Bentkowski – Adolfsson, Rusimov.
Drużyna Pułtusk rozpoczęła mecz w ustawieniu 4-5-1. A teraz króciutko skład, bo to w końcu najważniejsze: Człapa – Paśko, Radziejowski, Macioszek, Lesiński – Gegundez, Cinal, Wyrozumski, Zieleźnik, Bałuszyński – Karoń. Zespół Meszna KS przeprowadził szybką akcję lewą stroną w 2 minucie. Bengt-Arne Adolfsson uderzył mocno z ostrego kąta, dając drużynie gospodarzy prowadzenie 1-0. W 7 minucie zawodnik drużyny Pułtusk, Bohdan Paśko, po starciu z rywalem padł na murawę tuż za linią pola karnego. Jednak sędzia uznał, że zawodnik symulował i ukarał go żółtą kartką. Po przepięknym prostopadłym podaniu w 20 minucie Manuel Carneiro znalazł się oko w oko z bramkarzem. Miał do bramki może 7 metrów – przelobował bramkarza. I bramkę też. Arbiter był ewidentnie zbyt pobłażliwy w 28 minucie. Bengt-Arne Adolfsson chciał chyba złamać nogę przeciwnikowi. Cud, że skończyło się na żółtej kartce. Cud, że rywal żyje. Poszkodowanym graczem był Andrzej Radziejowski (Pułtusk), który musiał opuścić boisko na noszach. Do zawodnika podbiegł lekarz klubowy, popatrzył mu głęboko w oczy, czy nie ma tam wstrząśnienia mózgu… Nie, na szczęście zawodnik może kontynuować grę. Zespół Meszna KS poprawił wynik na 2-0, gdy Angel Dimitrov przedarł się prawym skrzydłem pozostawiając obrońców z tyłu. Nie przebierają w środkach zawodnicy drużyny Pułtusk. W 38 minucie Jakub Zieleźnik zobaczył żółtą kartkę po kolejnym złośliwym faulu. Trener zespołu Meszna KS był zmuszony dokonać zmiany, gdyż w wyniku faulu Cengiz Salihoğlu nie mógł kontynuować gry. W jego miejsce wbiegł na murawę Mihály Kolonics. W 41 minucie rzut wolny dla Meszna KS, choć z mało wygodnej pozycji. Zamiast strzału na bramkę zawodnik wybrał dośrodkowanie w pole karne – wbiegający tam piłkarze wiedzieli co robią i bezradni obrońcy mogli się tylko przyglądać, gdy Jannick Filtenborg bez problemu doszedł do tego podania i skierował piłkę do siatki obok zaskoczonego bramkarza. 3-0 i kolejny dowód na to, że warto ćwiczyć takie sytuacje na treningach. Szybka akcja lewym skrzydłem pozwoliła drużynie Meszna KS zwiększyć prowadzenie na 4-0. Roas Thill mimo trudnej sytuacji zdołał z ostrego kąta umieścić piłkę w bramce. Obraz gry zaczął się zmieniać, gdy zawodnicy Meszna KS zdecydowali się cofnąć i przyjąć rywali w swojej strefie obronnej. Zespoły zeszły do szatni na przerwę z wynikiem 4-0. Drużyna Meszna KS dyktowała warunki na murawie, z 64 procentami posiadania piłki. Po wyśmienitej akcji lewym skrzydłem w 54 minucie, w dogodnej sytuacji znalazł się Adriano Baudaffi, ale z kilku metrów zamiast do siatki trafił w bramkarza. W 65 minucie zmiana w drużynie Pułtusk. Boisko opuścił Aleks Macioszek, a w jego miejsce pojawił się Janusz Gandziała. W 70 minucie kolejny gol dla Meszna KS. Vasil Rusimov zbiegł z prawego skrzydła w pole karne i sprytnym strzałem oszukał bramkarza. 5-0. Drużyna Meszna KS zdecydowała się wykonać przyznany w 75 minucie rzut wolny w sposób ćwiczony na treningach. Po precyzyjnym dośrodkowaniu piłka trafiła w pole karne tuż przed bramkarzem. Obrońcy rywali nie dali się jednak zaskoczyć i szybko usunęli zagrożenie. Ta połowa należała do zespołu Meszna KS, który miał 64 procent posiadania piłki. Najwięcej pochwał w drużynie Meszna KS zebrał Bengt-Arne Adolfsson. Z drugiej strony, Marek Bentkowski miał fatalny dzień. Marian Lesiński rozegrał dzisiaj fenomenalny mecz dla Pułtusk. Niestety Janusz Gandziała powinien jak najszybciej zapomnieć o dzisiejszym występie. Końcowy wynik spotkania: 5-0.Legia 0 - 4 Meszna KS
poniedziałek maj 7, 2012
Upalny dzień na Camp Nou, gdzie 12101 fanów stawiło się na dzisiejszy mecz. Drużyna Legia rozpoczęła mecz w ustawieniu 2-5-3. Skład: Karaj – Rampazzi, Erdoğan – Rasibi, Telemann, Duschek, Quentin, Robaszek – Iturrista, Haapamäki, Francalanza.
Taktyka zespołu Meszna KS opierała się na ciekawym ustawieniu 3-5-2. A teraz króciutko skład, bo to w końcu najważniejsze: Salihoğlu – Florescu, Carneiro, Baudaffi – Filtenborg, Dimitrov, Vălean, Thill, Bentkowski – Adolfsson, Rusimov. Większość ataków Legia od samego początku spotkania było przeprowadzanych skrzydłami. Zespół Meszna KS objął prowadzenie w 16 minucie na 0-1. Angel Dimitrov wykorzystał fantastyczne dośrodkowanie z lewej flanki i mocnym strzałem skierował piłkę do siatki. W 24 minucie żółta kartka dla zawodnika Meszna KS. Marek Bentkowski odpychał delikatnie, ale trafił na sokole oko arbitra. Adam Robaszek był o włos od wyrównania dla Legia po ataku lewym skrzydłem, w ostatniej chwili Cengiz Salihoğlu zdołał jakimś cudem wybić piłkę na rzut rożny. Pomysł na sukces drużyny Legia w tym meczu był prosty – rozciągnąć grę atakując skrzydłami. Błyskotliwa akcja lewym skrzydłem w 30 minucie została uwieńczona bramką dla Meszna KS, nowy wynik 0-2. Bengt-Arne Adolfsson trafił do kajetu sędziego jako strzelec. Wynik do przerwy: 0-2. Zespół Meszna KS dominował w spotkaniu, osiągając 58 procent posiadania piłki. Po kolejnym rzucie rożnym Calvin-Ray Telemann fantastycznie przedłużył lot piłki, jednak nie zrozumiał miejsca, w które udał się Joachim Duschek i piłka wyszła na aut. Gospodarze starali przedrzeć się środkiem pola. Rómulo Iturrista spróbował przelobować bramkarza, Cengiz Salihoğlu nie zdążył wrócić do bramki, jednak piłka odbiła się od poprzeczki. Po kolejnej akcji zespołu Meszna KS lewym skrzydłem, w 55 minucie Roas Thill był o włos od zdobycia bramki, jednak nie zdołał opanować piłki. W 75 minucie goście podwyższyli na 0-3, kiedy Mitică Florescu błyskotliwie wykończył akcję ofensywną przeprowadzoną lewym skrzydłem. Na boisku piłka plażowa. Piłkarze człapią w słońcu, wybijają piłki na oślep, tylko Adam Robaszek zdawał się nie zauważać upału i demonstrował oszałamiające sztuczki techniczne. Rómulo Iturrista dostojnym krokiem pędzi lewym skrzydłem w kierunku bramki… Przy rosnących owacjach na trybunach przedryblował obrońców… bramkarza… – po czym posłał piłkę obok słupka… Bengt-Arne Adolfsson fatalnie znosił upał, wystawił ze zmęczenia swój długi język i położył go na wardze. Zaskakująco rozegrany rzut wolny o mało co nie doprowadził do zdobycia przez drużynę gości kolejnej bramki w 82 minucie. Przy ostatnim podaniu sędzia liniowy dopatrzył się jednak pozycji spalonej. Po brutalnym faulu zawodnik Legia, Adam Robaszek, został ukarany żółtą kartką. Ale bardzo ładne zachowanie, bez zbędnej urazy. Podszedł, przeprosił, no na tym to polega między innymi. W 84 minucie drużyna Meszna KS powiększyła przewagę na 0-4 po akcji prawym skrzydłem. Szczęśliwy zdobywca bramki Bengt-Arne Adolfsson utonął w objęciach kolegów. Obraz gry zaczął się zmieniać, gdy zawodnicy Meszna KS zdecydowali się cofnąć i przyjąć rywali w swojej strefie obronnej. Ta połowa należała do zespołu Meszna KS, który miał 53 procent posiadania piłki.Adam Robaszek był najlepszym zawodnikiem drużyny Legia. Z drugiej strony, Sardian Karaj miał fatalny dzień. Bengt-Arne Adolfsson był niewątpliwie najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem zespołu Meszna KS. Niestety, Marek Bentkowski zanotował fatalny występ. Końcowy wynik meczu: 0-4.
Barcelona 0 - 8 Meszna KS
poniedziałek maj 7, 2012
Warunki pogodowe były sprzyjające, na trybunach degeaba zasiadło 2567 kibiców. Taktyka zespołu Barcelona opierała się na ciekawym ustawieniu 3-5-2. Skład: Carstensen – Pogliani, Uncu, Danciu – Regős, Panduro, Boniface, Joiţa, Ayal – Moldoveanu, Schwendner.
Trener drużyny Meszna KS zdecydował się na ustawienie 3-5-2. A teraz króciutko skład, bo to w końcu najważniejsze: Salihoğlu – Bekrić, Carneiro, Baudaffi – Filtenborg, Vălean, Dimitrov, Thill, Mattingly – Adolfsson, Rusimov. Zespół Barcelona zdecydował się na kreatywną grę. Goście objęli prowadzenie w 11 minucie po tym, jak przepiękną akcję prawym skrzydłem zakończoną dośrodkowaniem wykorzystał Ike Mattingly, zdobywając gola na 0-1 efektownymi nożycami. Ewidentny błąd bramkarza, który powinien wyjść do takiej piłki tak, jak się w lesie ścina drzewa… Błyskotliwa akcja lewym skrzydłem w 25 minucie została uwieńczona bramką dla Meszna KS, nowy wynik 0-2. Bengt-Arne Adolfsson trafił do kajetu sędziego jako strzelec. Eric Schwendner doznał lekkiej kontuzji i musiał być opatrzony przy linii. Mam nadzieję, że po zamrożeniu piłkarz nadal będzie nadawał się do gry… Tak, na szczęście zmiana nie jest konieczna. W 30 minucie Jannick Filtenborg popisał się mocnym ale precyzyjnym dośrodkowaniem spod bocznej linii. Piłkę wprost pod nogi dostał Bengt-Arne Adolfsson i nie zmarnował tej okazji. 0-3. Zespół Meszna KS cofnął się na swoją połowę, decydując się na obronę korzystnego wyniku. Minęło 32 minut gry, kiedy Osman Bekrić przedarł się z prawego skrzydła, podwyższając wynik ku rozpaczy lokalnych fanów. Zespół Meszna KS prowadził już 0-4. Nie przebierają w środkach zawodnicy drużyny Barcelona. W 39 minucie Frédéric Boniface zobaczył żółtą kartkę po kolejnym złośliwym faulu. W 40 minucie Angel Dimitrov przedarł się środkiem i prostym zwodem ograł obrońcę jak małe dziecko. Wpadł sam w pole karne i strzelił, ale piłka poszybowała w granatowe chmury. Okazja dla gości, gdy w 41 minucie Roas Thill zdecydował się na indywidualną akcję środkiem pola. Zdołał przedryblować obrońców i uderzyć kąśliwie z linii pola karnego, jednak obok bramki. Do przerwy 0-4. Ta połowa należała do zespołu Meszna KS, który miał 77 procent posiadania piłki. Gol dla Meszna KS! Goście wykonują rzut wolny z odległości 20m od bramki gospodarzy: Vasil Rusimov strzela lewą nogą, a piłka mija mur i wpada do siatki. Od 52 minuty 0-5. Po szybkiej wymianie podań środkiem boiska Roas Thill znalazł się w wyśmienitej sytuacji i mimo ofiarnej interwencji bramkarza umieścił piłkę w siatce. Od 55 minuty drużyna Meszna KS prowadzi już 0-6. Jannick Filtenborg zwiększył prowadzenie gości potężnym strzałem z woleja po podaniu z prawej flanki. 0-7. Kibice gospodarzy zaniemówili. Adriano Baudaffi miał wymarzoną okazję na podwyższenie prowadzenia dla gości po dośrodkowaniu z prawej flanki. Roar Carstensen był jednak dobrze ustawiony i zdołał wybić piłkę na aut. Zawodnik gości, Manuel Carneiro, w 80 minucie wykorzystał nieporozumienie pomiędzy bramkarzem a stoperem gospodarzy. 0-8 dla Meszna KS. W 84 minucie zmiana w zespole Meszna KS – kontuzjowanego piłkarza zmienia Marek Bentkowski. Ike Mattingly doznał bolesnego urazu i już nie zagra w tym meczu. Ma kłopoty z pachwiną albo z przeponą – nie mogę dostrzec, za co się trzyma. To wielka strata dla drużyny. Te czterdzieści pięć minut spotkania było zdominowane przez Meszna KS, z imponującymi 80 procentami posiadania piłki. Najważniejszym piłkarzem zespołu Barcelona był Eugenio Pogliani. Z drugiej strony, Roar Carstensen miał fatalny dzień. Bengt-Arne Adolfsson był niewątpliwie najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem zespołu Meszna KS. Niestety, Osman Bekrić zanotował fatalny występ. Końcowy wynik meczu: 0-8.Meszna KS 4 - 0 Chlebnia
poniedziałek maj 7, 2012
Warunki atmosferyczne były odpowiednie dla gry w piłkę i Promenada zapełnił się 34783 kibicami. Taktyka zespołu Meszna KS opierała się na ciekawym ustawieniu 3-5-2. Skład: Salihoğlu – Bekrić, Carneiro, Baudaffi – Filtenborg, Dimitrov, Vălean, Thill, Mattingly – Adolfsson, Rusimov.
Drużyna Chlebnia rozpoczęła mecz w ustawieniu 3-5-2. A teraz króciutko skład, bo to w końcu najważniejsze: Weißhuhn – Tvrdoň, Hasiuk, Pietrulewicz – Enger, Oliveros, Medgyessy, Gawerski, Berker – Borgvardt, Koelman. Trener Chlebnia zdecydował się ustawić drużynę defensywnie: “Musimy nastawić się na kontry. Pokazać rywalom, że będziemy cieszyć się z punktu. Grać na remis, sprowokować ich do ataku i zadać cios. Oni muszą czuć, że nie liczymy na zwycięstwo w otwartej walce. A kiedy ich uśpimy – jest szansa.” Po widowiskowej akcji środkiem boiska w 13 minucie Angel Dimitrov był bliski zdobycia gola dla drużyny gospodarzy. Po jego strzale piłka minęła jednak bramkę. Pięknie rozegrana akcja na lewym skrzydle w 17 minucie zaowocowała bramką. Celnym uderzeniem popisał się Bengt-Arne Adolfsson, wyprowadzając drużynę Meszna KS na prowadzenie 1-0. W 26 minucie spotkania środkowi obrońcy drużyny przyjezdnej mogli się tylko przyglądać, gdy Bengt-Arne Adolfsson przeprowadził fantastyczny rajd zakończony celnym strzałem na 2-0. W 33 minucie po przepięknej akcji lewym skrzydłem Mariusz Gawerski sam na sam z bramkarzem gospodarzy! Lepszy jednak Cengiz Salihoğlu. Zawodnik Chlebnia mógł zrobić wszystko w tej sytuacji, a strzelił w bramkarza. 36 minuta spotkania. Manuel Carneiro niemal zapaśniczym chwytem powalił na ziemię rywala, który teraz protestuje przeciwko takim praktykom… Żółta kartka dla zawodnika Meszna KS! Tablica świetlna pokazywała rezultat 2-0 do przerwy. Zespół Meszna KS dominował w spotkaniu, osiągając 58 procent posiadania piłki. Szybka akcja lewym skrzydłem pozwoliła drużynie Meszna KS zwiększyć prowadzenie na 3-0. Bengt-Arne Adolfsson mimo trudnej sytuacji zdołał z ostrego kąta umieścić piłkę w bramce. To już trzeci gol na jego koncie – Bengt-Arne Adolfsson zdobywa hat-trick. Zawodnik gospodarzy Osman Bekrić był bliski powiększenia przewagi w 71 minucie. Jakimś cudem Volker Weißhuhn zdołał jednak wybić czubkami palców ten kąśliwy strzał z prawej flanki. Wyśmienita okazja dla Chlebnia po kontrataku w 72 minucie, niestety Wacław Pietrulewicz wbiegający z lewego skrzydła minimalnie przestrzelił. Kolejny gol dla gospodarzy w 77 minucie! Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła piłka wpadła w pole karne, odbiła się jeszcze od obrońcy i trafiła do zawodnika Meszna KS. Roas Thill długo się nie zastanawiając huknął z całej siły do bramki – bramkarz był w tej sytuacji bez szans. 4-0. Obraz gry zaczął się zmieniać, gdy zawodnicy Meszna KS zdecydowali się cofnąć i przyjąć rywali w swojej strefie obronnej. Arbiter był ewidentnie zbyt pobłażliwy w 79 minucie. Marcus Borgvardt chciał chyba złamać nogę przeciwnikowi. Cud, że skończyło się na żółtej kartce. Cud, że rywal żyje. Osman Bekrić przez długi czas nie podnosił się z murawy, fani Meszna KS z niepokojem spoglądali na uwijających się przy nim masażystów. Niestety mimo ich starań, piłkarz nie był w stanie wrócić na boisko. Jego miejsce zajął Mitică Florescu. Alberto Oliveros doznał lekkiej kontuzji i musiał być opatrzony przy linii. Mam nadzieję, że po zamrożeniu piłkarz nadal będzie nadawał się do gry… Tak, na szczęście zmiana nie jest konieczna. W 82 minucie kolejna doskonała akcja w środku pola. Przy piłce Meszna KS, a konkretnie Jannick Filtenborg, który uwolnił się spod opieki obrońców, ale znalazł się wraz z piłką za linią końcową boiska. 83 minuta spotkania. Marvin Koelman wszedł pięknym wślizgiem pod nogi przeciwnika! Tylko nie trafił w piłkę. Żółta kartka dla zawodnika Chlebnia. Drużyna Meszna KS, osiągając 57 procent posiadania piłki, zdominowała mecz.Bengt-Arne Adolfsson był najlepszym zawodnikiem drużyny Meszna KS. Z drugiej strony, Cengiz Salihoğlu miał fatalny dzień. Najwięcej pochwał w drużynie Chlebnia zebrał Alberto Oliveros. Natomiast Tomasz Hasiuk zagrał poniżej wszelkiej krytyki. Końcowy wynik meczu: 4-0.
