sobota kwiecień 2, 2011
Zachmurzone niebo nad Promenada, na który przybyło 1594 widzów. Drużyna Meszna KS wybiegła na boisko w strategicznej formacji 4-5-1. A teraz króciutko skład, bo to w końcu najważniejsze: Cetnarowicz – Compagnon, Goldinger, Paroulek, Prostko – Bentkowski, Walczyk, Dimitrov, Kaltenböck, Maciupiec – Wołowik .
Trener drużyny Rustici zdecydował się na ustawienie 3-4-3. Na murawę wybiegli: de Jongh – Larsson, Anglichi, Wisgerhof – Cocco, Figueira, van Kuppeveld, Alonso – Introini, Lugger, Monchiero .
W 2 minucie Franciszek Walczyk doszedł do znakomitego dośrodkowania z prawego skrzydła, jednak po jego potężnym uderzeniu piłka trafiła w trybuny. W 20 minucie zawodnik drużyny Meszna KS, Pavel Paroulek, po starciu z rywalem padł na murawę tuż za linią pola karnego. Jednak sędzia uznał, że zawodnik symulował i ukarał go żółtą kartką. Zespół Meszna KS przeprowadził szybką akcję lewą stroną w 36 minucie. Franciszek Walczyk uderzył mocno z ostrego kąta, dając drużynie gospodarzy prowadzenie 1-0. Piłkarze Meszna KS wyglądali na zagubionych na boisku, ich poziom zorganizowania był zaledwie zadowalający. Po przepięknym prostopadłym podaniu w 41 minucie William Compagnon znalazł się oko w oko z bramkarzem. Miał do bramki może 7 metrów – przelobował bramkarza. I bramkę też. Gonzalo Alonso musiał tylko wykończyć szybki atak z lewej strony podcinając lekko piłkę nad wychodzącym bramkarzem. Po 42 minutach spotkania na tablicy świetlnej wynik 1-1. 43 minuta spotkania. Rinaldo Anglichi niemal zapaśniczym chwytem powalił na ziemię rywala, który teraz protestuje przeciwko takim praktykom… Żółta kartka dla zawodnika Rustici! Adrian Wołowik przez długi czas nie podnosił się z murawy, fani Meszna KS z niepokojem spoglądali na uwijających się przy nim masażystów. Niestety mimo ich starań, piłkarz nie był w stanie wrócić na boisko. Jego miejsce zajął Henryk Cuch. Tablica świetlna pokazywała rezultat 1-1 do przerwy. Te czterdzieści pięć minut spotkania było zdominowane przez Meszna KS, z imponującymi 52 procentami posiadania piłki.
Trener Meszna KS przeprowadził w czasie przerwy dodatkową odprawę taktyczną, dzięki czemu zawodnicy odzyskali solidny poziom zorganizowania na boisku. Cóż za akcja! Po długim wybiciu bramkarza i przytomnym strąceniu piłki na prawe skrzydło, Andrzej Prostko przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, zmylił dwóch obrońców i strzelił z 10 metrów między nogami jednego z nich. Od 52 minuty gospodarze prowadzą 2-1. Zespół Meszna KS miał wyraźne problemy z funkcjonowaniem przyjętego ustawienia, widać jak piłkarze mają problemy z utrzymaniem się na boisku. Poziom zorganizowania spadł na przeciętny. Gol dla Rustici i od 57 minuty mamy remis! Po akcji lewą stroną boiska zakończonej strzałem, bramkarz gospodarzy musnął piłkę, ale ta trafiła pod nogi zawodnika gości. Walter Daniel Introini wraz z futbolówką i interweniującym bramkarzem wtoczyli się do bramki. W 65 minucie rzut rożny dla Meszna KS. Po mocnym dośrodkowaniu Marek Bentkowski przedłużył głową lot piłki, a Henryk Cuch musiał tylko przystawić nogę. 3-2. Pavel Paroulek przecisnął się przez centralną linię obrony w 72 minucie, zmieniając wynik na 4-2 dla Meszna KS. Zespół Meszna KS cofnął się na swoją połowę, decydując się na obronę korzystnego wyniku. Nastroje na ławce drużyny gości znacznie się poprawiły w 80 minucie, kiedy Henke Larsson zdobył gola na 4-3 po dośrodkowaniu z prawego skrzydła. Akcja lewym skrzydłem drużyny Meszna KS w 81 minucie. Andrzej Prostko wyszedł na dogodną pozycję, ale naciskany przez obrońcę posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Ta połowa należała do zespołu Meszna KS, który miał 54 procent posiadania piłki.
Najważniejszym piłkarzem zespołu Meszna KS był Angel Dimitrov. William Compagnon był jednak dużym rozczarowaniem. Walter Daniel Introini rozegrał dzisiaj fenomenalny mecz dla Rustici. Niestety Henke Larsson powinien jak najszybciej zapomnieć o dzisiejszym występie. Końcowy wynik spotkania: 4-3.
— Klub Hattrick Dom Weselny Meszna
Sezon 33, Wyzwanie
sobota kwiecień 2, 2011
Warunki pogodowe były sprzyjające, na trybunach Masters Stadion zasiadło 12000 kibiców. Taktyka zespołu Masters opierała się na ciekawym ustawieniu 4-4-2. Na murawę wybiegli: Świadek – Szadkowski, Ryszko, Zacupiak, Karalus – Muzyka, Okrajek, Czępiński, Taracha – Góźdź, Ładziński .
Zespół Meszna KS wystąpił w ustawieniu 3-5-2. A teraz króciutko skład, bo to w końcu najważniejsze: Abels – Bekrić, Baudaffi, Koncewicz – Filtenborg, Maziarz, Thill, Cieślicki, Mattingly – Adolfsson, Rusimov .
Jakby połamały się te linie zespołu Masters… Organizacja drużyny spadła na przeciętny. 6 minuta. Okazja dla Meszna KS. Ike Mattingly przedziera się środkiem pola, minął już dwóch obrońców – wpadł w pole karne! No strzelaj, strzelaj, strzelaj, goooooolll !!!! 0-1. Zespół Masters miał wyraźne problemy z funkcjonowaniem przyjętego ustawienia, widać jak piłkarze mają problemy z utrzymaniem się na boisku. Poziom zorganizowania spadł na słaby. W 25 minucie Marcel Świadek popisał się wspaniałą paradą i uratował gospodarzy przed stratą pewnego gola. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła Roas Thill uderzał w pełnym biegu, a piłka zmierzała w tzw. okienko bramki. Widownia zamarła, gdy w 26 minucie Oskar Ładziński padł na murawę jak ścięty i musiał opuścić boisko. W jego miejsce wbiegł Tadeusz Musiołek. W 31 minucie żółta kartka dla zawodnika Masters. Sęk w tym, że sędzia był daleko i tyłem. Ani on, ani asystent nie widzieli sytuacji. Tobiasz Karalus dostał więc tę kartkę trochę za nazwisko. Po szybkiej wymianie podań środkiem boiska Bengt-Arne Adolfsson znalazł się w wyśmienitej sytuacji i mimo ofiarnej interwencji bramkarza umieścił piłkę w siatce. Od 32 minuty drużyna Meszna KS prowadzi już 0-2. Obraz gry zaczął się zmieniać, gdy zawodnicy Meszna KS zdecydowali się cofnąć i przyjąć rywali w swojej strefie obronnej. Wynik do przerwy: 0-2. Drużyna Meszna KS, osiągając 83 procent posiadania piłki, zdominowała mecz.
Trener Masters przeprowadził w czasie przerwy dodatkową odprawę taktyczną, dzięki czemu zawodnicy odzyskali zadowalający poziom zorganizowania na boisku. Ike Mattingly otrzymał wymarzone podanie pomiędzy obrońców w 50 minucie i zmienił wynik na 0-3. Na trybunach rozległy się gwizdy niezadowolenia. Piłkarze Masters wyglądali na zagubionych na boisku, ich poziom zorganizowania był zaledwie zadowalający. W 53 minucie Vasil Rusimov przedarł się środkiem i prostym zwodem ograł obrońcę jak małe dziecko. Wpadł sam w pole karne i strzelił, ale piłka poszybowała w granatowe chmury. Drużyna Masters zdawała się być lekko zdezorientowana co do przyjętej organizacji gry, której poziom spadł na zadowalający. W 75 minucie przerwa w grze – jakaś kontuzja zawodnika, leży na boisku. Trener Masters z niepokojem spojrzał na ławkę rezerwowych, ale na szczęście Ariel Szadkowski był w stanie grać dalej. W 79 minucie zawodnik Meszna KS, Jannick Filtenborg, przedarł się przez środek obrony gospodarzy i atomowym uderzeniem pokonał bramkarza. 0-4. Zawodnicy zespołu Masters wyglądali na zagubionych na boisku. Poziom ich organizacji był zaledwie kiepski. Zawodnik gości, Kamil Koncewicz, w 82 minucie wykorzystał nieporozumienie pomiędzy bramkarzem a stoperem gospodarzy. 0-5 dla Meszna KS. W 87 minucie sędzia odgwizdał rzut wolny i mamy… “szarańczę”. Zawodnicy Meszna KS truchtali wszerz boiska, po czym rozbiegają się w pole karne rywala. Korzystając z zamieszania i precyzyjnego dośrodkowania Kamil Koncewicz nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Nowy wynik: 0-6. Te czterdzieści pięć minut spotkania było zdominowane przez Meszna KS, z imponującymi 89 procentami posiadania piłki.
Najwięcej pochwał w drużynie Masters zebrał Józef Góźdź. Niestety Marcel Świadek powinien jak najszybciej zapomnieć o dzisiejszym występie. Bengt-Arne Adolfsson był najlepszym zawodnikiem drużyny Meszna KS. Natomiast Adriano Baudaffi zagrał poniżej wszelkiej krytyki. Końcowy wynik meczu: 0-6.
— Klub Hattrick Dom Weselny Meszna
Liga, Sezon 33
sobota kwiecień 2, 2011
Niezła, piłkarska pogoda przyciągnęła 21664 kibiców na Promenada. Zespół Meszna KS wystąpił w ustawieniu 3-5-2. Następujący piłkarze wybiegli na murawę: Abels – Bekrić, Baudaffi, Koncewicz – Filtenborg, Maziarz, Thill, Cieślicki, Mattingly – Adolfsson, Rusimov .
Drużyna Mazur rozpoczęła mecz w ustawieniu 2-5-3. W wyjściowej jedenastce znaleźli się następujący zawodnicy: Wołoszyn – Mataczyński, Chomczyk – Błachnicki, Klekot, Kierepka, Myrcik, Gajdosz – Pawelak, Sztorc, Wojtakowski .
Drużyna Mazur na ogół ignorowała skrzydła, koncentrując się na atakach środkiem boiska. Drużyna Mazur objęła prowadzenie w 15 minucie spotkania na 0-1 po zgrabnej akcji środkiem pola. Strzelcem bramki był Jacek Myrcik. Arbiter był ewidentnie zbyt pobłażliwy w 16 minucie. Fryderyk Gajdosz chciał chyba złamać nogę przeciwnikowi. Cud, że skończyło się na żółtej kartce. Cud, że rywal żyje. Drużyna Mazur była bliska powiększenia przewagi. Radomir Błachnicki zdecydował się na strzał z prawej strony boiska. Kąt był jednak zbyt ostry i piłka trafiła w boczną siatkę. Zawodnik gości, Herman Sztorc, w 21 minucie wykorzystał nieporozumienie pomiędzy bramkarzem a stoperem gospodarzy. 0-2 dla Mazur. Zespół Mazur cofnął się na swoją połowę, decydując się na obronę korzystnego wyniku. Intencje były na pewno dobre, ale rozegranie rzutu wolnego przez Mazur w 29 minucie zostało szybko zablokowane przez rywali. To był wręcz podręcznikowy przykład obrony przed stałym fragmentem – napastnicy nie mieli najmniejszej szansy kontaktu z piłką. Po brutalnym faulu zawodnik Mazur, Marcin Kierepka, został ukarany żółtą kartką. Ale bardzo ładne zachowanie. Podszedł, przeprosił, no na tym to polega między innymi. Wynik do przerwy: 0-2. Drużyna Mazur dyktowała warunki na murawie, z 56 procentami posiadania piłki.
Szansa dla Mazur. Zawodnik przedziera się z prawej strony boiska. Ładnie minął rywala. Wacław Chomczyk sam na sam z bramkarzem! Gool! Nie maa!! No proszę Państwa! Takiej sytuacji nie wykorzystać… Obrońcy ewidentnie nie byli przygotowani na sprytne zagranie Meszna KS w 60 minucie. W wyniku dobrze wyćwiczonej kombinacji rozegrania rzutu wolnego piłka trafiła na jedną stronę boiska i natychmiast powróciła na drugą. Przemysław Cieślicki stał już we właściwym miejscu i ze spokojem skierował piłkę do bramki. 1-2. W 65 minucie Łucjan Wojtakowski na pełnej szybkości wyprzedził rywali, ucieka jak drapieżna barakuda gdzieś tam wokół rafy koralowej, wpada w pole karne, strzela koło słupka… I gooool! 1-3, cóż za wspaniała akcja! Bardzo ładna akcja Mazur środkiem pola w 70 minucie. Piłka wpada do siatki, ale gospodarzy ratuje to, że Łucjan Wojtakowski był na spalonym. Marcin Kierepka z rzutu rożnego przymierzył na długi słupek, gdzie już czekał Igor Pawelak. Zawodnik Mazur, znany ze swojej umiejętności gry głową, pewnie skierował piłkę do siatki obok bramkarza. 1-4! Te czterdzieści pięć minut spotkania było zdominowane przez Mazur, z imponującymi 55 procentami posiadania piłki.
Bengt-Arne Adolfsson rozegrał dzisiaj fenomenalny mecz dla Meszna KS. Wilfried Abels był jednak dużym rozczarowaniem. Najwięcej pochwał w drużynie Mazur zebrał Wacław Klekot. Niestety, Radosław Mataczyński zanotował fatalny występ. Końcowy wynik meczu: 1-4.
— Klub Hattrick Dom Weselny Meszna
Puchar, Sezon 33
sobota kwiecień 2, 2011
Rzeszę 6869 kibiców, którzy stawili się dzisiaj na El Camp Nou, powitały rzęsiste opady. Jak Państwo widzą w tym deszczu nic nie widać… Taktyka zespołu Catalona opierała się na ciekawym ustawieniu 4-4-2. Następujący piłkarze wybiegli na murawę: Kozakowski – Bruzda, Rymarz, Bielak, Bresiński – Gągało, Bobak, Ungier, Kaczmarek – Kurzepa, Hordyński .
Zespół Meszna KS wystąpił w ustawieniu 3-5-2. Na murawę wybiegli: Cetnarowicz – Bekrić, Baudaffi, Koncewicz – Bentkowski, Maziarz, Thill, Cieślicki, Maciupiec – Wołowik, Rusimov .
Vasil Rusimov czuł się fatalnie na błotnistej murawie – nie mógł prowadzić piłki z taką gracją jak zazwyczaj. Rozgrywający dobre spotkanie Przemysław Maciupiec ponownie dośrodkował ze skrzydła w 21 minucie. Adrian Wołowik poszybował w powietrze i uderzeniem głową zdobył bramkę. 0-1. Adrian Wołowik mógł podwyższyć prowadzenie gości. Z wyczuciem wyskoczył do dośrodkowania z głębi pola i skierował piłkę głową w kierunku bramki – Irek Kozakowski był jednak dobrze ustawiony. W 33 minucie drużyna Meszna KS powiększyła przewagę na 0-2 po akcji prawym skrzydłem. Szczęśliwy zdobywca bramki Przemysław Cieślicki utonął w objęciach kolegów. W 38 minucie zawodnik Meszna KS, Osman Bekrić, z okrzykiem bólu upadł na murawę. Widzowie z zapałem dopingują piłkarza: “Wstawaj, wstawaj, …” – na szczęście po chwili zawodnik podniósł się i mógł kontynuować grę. W 40 minucie przerwa w grze – jakaś kontuzja zawodnika, leży na boisku. Trener Catalona z niepokojem spojrzał na ławkę rezerwowych, ale na szczęście Dariusz Hordyński był w stanie grać dalej. W 41 minucie rzut wolny dla drużyny Meszna KS. To musiało być ćwiczone na treningach – po dośrodkowaniu w pole karne, piłka została krótko zgrana głową na przedpole, gdzie Przemysław Cieślicki miał mnóstwo miejsca i czasu żeby dokładnie przymierzyć, zdobywając gola na 0-3. Szczęśliwy strzelec gola podbiegł do bocznej linii, pokazując kołyskę dedykowaną koledze z drużyny. Przekonani o zwycięstwie, zawodnicy Meszna KS skupili się bardziej na defensywie. Wynik do przerwy: 0-3. Zespół Meszna KS dominował w spotkaniu, osiągając 75 procent posiadania piłki.
W 52 minucie sędzia odgwizdał rzut wolny i mamy… “szarańczę”. Zawodnicy Meszna KS truchtali wszerz boiska, po czym rozbiegają się w pole karne rywala. Korzystając z zamieszania i precyzyjnego dośrodkowania Kamil Koncewicz nie miał najmniejszych problemów z umieszczeniem piłki w siatce. Nowy wynik: 0-4. Po szybkiej wymianie podań środkiem boiska Kamil Koncewicz znalazł się w wyśmienitej sytuacji i mimo ofiarnej interwencji bramkarza umieścił piłkę w siatce. Od 60 minuty drużyna Meszna KS prowadzi już 0-5. W 64 minucie Przemysław Maciupiec wyskoczył do dośrodkowania z rzutu rożnego i skierował piłkę do nieobstawionego kolegi. Łukasz Maziarz precyzyjnym strzałem zdobył gola. 0-6. W 69 minucie żółta kartka dla zawodnika Meszna KS. Adrian Wołowik odpychał delikatnie, ale trafił na sokole oko arbitra. Intencje były na pewno dobre, ale rozegranie rzutu wolnego przez Meszna KS w 71 minucie zostało szybko zablokowane przez rywali. To był wręcz podręcznikowy przykład obrony przed stałym fragmentem – napastnicy nie mieli najmniejszej szansy kontaktu z piłką. Minęło 72 minut gry, kiedy Kamil Koncewicz przedarł się z prawego skrzydła, podwyższając wynik ku rozpaczy lokalnych fanów. Zespół Meszna KS prowadził już 0-7. Kamil Koncewicz zdobył swoją trzecią bramkę – hat-trick! Vasil Rusimov otrzymał żółtą kartkę w 74 minucie za niesportowe zachowanie. Zawodnik Meszna KS powinien uważać, bo jak trafi na słabszy dzień arbitra, który przy śniadaniu może pokłócił się z żoną, to może nie dokończyć spotkania. Adrian Wołowik zwiększył prowadzenie gości potężnym strzałem z woleja po podaniu z prawej flanki. 0-8. Kibice gospodarzy zaniemówili. Drużyna Meszna KS, osiągając 79 procent posiadania piłki, zdominowała mecz.
Romuald Kurzepa był niewątpliwie najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem zespołu Catalona. Irek Kozakowski był jednak dużym rozczarowaniem. Przemysław Cieślicki rozegrał dzisiaj fenomenalny mecz dla Meszna KS. Natomiast Damian Cetnarowicz zagrał poniżej wszelkiej krytyki. Końcowy wynik spotkania: 0-8.
— Klub Hattrick Dom Weselny Meszna
Liga, Sezon 32
sobota kwiecień 2, 2011
Na Promenada przybyło 25680 widzów. Pomimo licznych chmur na horyzoncie, nie padało. Cały region Śląskie już od tygodnia żył nadchodzącymi derbami, na trybunach zebrali się fani obu zespołów. Drużyna Meszna KS rozpoczęła mecz w ustawieniu 3-5-2. Na murawę wybiegli: Cetnarowicz – Bekrić, Baudaffi, Koncewicz – Bentkowski, Maziarz, Thill, Cieślicki, Maciupiec – Wołowik, Cuch .
Drużyna Misiek wybiegła na boisko w strategicznej formacji 5-4-1. A teraz króciutko skład, bo to w końcu najważniejsze: Binyamin – Weiss, Dopuđ, Rudkiewicz, Hélène, Lisak – Skrzypczyk, Chrząstek, Marjaniemi, Santa María – Steverlynck .
Drużyna Misiek przyjęła taktykę gry z kontry. W 2 minucie Marek Bentkowski doszedł do znakomitego dośrodkowania z prawego skrzydła, jednak po jego potężnym uderzeniu piłka trafiła w trybuny. Długie podanie od obrońców Misiek zapoczątkowało szybką kontrę – Panu Marjaniemi popędził środkiem pola, jednak w decydującym momencie fatalnie przestrzelił. Po 14 minutach zespół Misiek wyszedł na prowadzenie z wynikiem 0-1. Maksymilian Skrzypczyk przejął podanie z lewego skrzydła i potężnym strzałem zdobył bramkę. 35 minuta spotkania. Luis Alejandro Steverlynck wszedł pięknym wślizgiem pod nogi przeciwnika! Tylko nie trafił w piłkę. Żółta kartka dla zawodnika Misiek. Zespoły zeszły do szatni na przerwę z wynikiem 0-1. Zespół Meszna KS dominował w spotkaniu, osiągając 67 procent posiadania piłki.
W 71 minucie zawodnik Misiek przechwycił piłkę w środku pola i długim podaniem zapoczątkował kontratak. Przemysław Lisak znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak bramkarz odważnym wyjściem zażegnał niebezpieczeństwo. Drużyna Meszna KS dyktowała warunki na murawie, z 66 procentami posiadania piłki.
Najwięcej pochwał w drużynie Meszna KS zebrał Przemysław Cieślicki. Z drugiej strony, Damian Cetnarowicz miał fatalny dzień. Luis Alejandro Steverlynck rozegrał dzisiaj fenomenalny mecz dla Misiek. Barak Binyamin był jednak dużym rozczarowaniem. Końcowy wynik meczu: 0-1.
— Klub Hattrick Dom Weselny Meszna
Liga, Sezon 32