Na Promenada przybyło 25680 widzów. Pomimo licznych chmur na horyzoncie, nie padało. Cały region Śląskie już od tygodnia żył nadchodzącymi derbami, na trybunach zebrali się fani obu zespołów. Drużyna Meszna KS rozpoczęła mecz w ustawieniu 3-5-2. Na murawę wybiegli: Cetnarowicz – Bekrić, Baudaffi, Koncewicz – Bentkowski, Maziarz, Thill, Cieślicki, Maciupiec – Wołowik, Cuch .
Drużyna Misiek wybiegła na boisko w strategicznej formacji 5-4-1. A teraz króciutko skład, bo to w końcu najważniejsze: Binyamin – Weiss, Dopuđ, Rudkiewicz, Hélène, Lisak – Skrzypczyk, Chrząstek, Marjaniemi, Santa María – Steverlynck .
Drużyna Misiek przyjęła taktykę gry z kontry. W 2 minucie Marek Bentkowski doszedł do znakomitego dośrodkowania z prawego skrzydła, jednak po jego potężnym uderzeniu piłka trafiła w trybuny. Długie podanie od obrońców Misiek zapoczątkowało szybką kontrę – Panu Marjaniemi popędził środkiem pola, jednak w decydującym momencie fatalnie przestrzelił. Po 14 minutach zespół Misiek wyszedł na prowadzenie z wynikiem 0-1. Maksymilian Skrzypczyk przejął podanie z lewego skrzydła i potężnym strzałem zdobył bramkę. 35 minuta spotkania. Luis Alejandro Steverlynck wszedł pięknym wślizgiem pod nogi przeciwnika! Tylko nie trafił w piłkę. Żółta kartka dla zawodnika Misiek. Zespoły zeszły do szatni na przerwę z wynikiem 0-1. Zespół Meszna KS dominował w spotkaniu, osiągając 67 procent posiadania piłki.
W 71 minucie zawodnik Misiek przechwycił piłkę w środku pola i długim podaniem zapoczątkował kontratak. Przemysław Lisak znalazł się w sytuacji sam na sam, jednak bramkarz odważnym wyjściem zażegnał niebezpieczeństwo. Drużyna Meszna KS dyktowała warunki na murawie, z 66 procentami posiadania piłki.
Najwięcej pochwał w drużynie Meszna KS zebrał Przemysław Cieślicki. Z drugiej strony, Damian Cetnarowicz miał fatalny dzień. Luis Alejandro Steverlynck rozegrał dzisiaj fenomenalny mecz dla Misiek. Barak Binyamin był jednak dużym rozczarowaniem. Końcowy wynik meczu: 0-1.
